Licencja na przewożenie
Migracja zarobkowa nadal kwitnie, a naród (podobno) się bogaci. To wszystko sprawia, że częściej podróżujemy. I niezależnie od tego, czy voyage taki spowodowany jest chęcią przedostania się do nowego miejsca pracy (np. w Irlandii), odwiedzeniem rodziny na obczyźnie lub spędzeniem zasłużonego urlopu nad ciepłym (byle nie polskim) morzem – prędzej czy później i tak, spotkamy się w samolocie, autokarze lub busie. Sęk w tym, że tanie linie lotnicze wcale takie opłacalne nie są – zwłaszcza, kiedy do promocyjnej złotówki za bilet doliczymy kilkaset kolejnych za możliwość przewozu bagażu. Stąd ciągłą popularnością cieszy się transport naziemny – mniej wygodny, a w porównaniu do samolotów – powolny, ale stosunkowo tani i efektywny. Tyle tylko, że chcąc oszczędzić, możemy przepłacić, a nawet przypłacić – taką wakacyjną czy migracyjną podróż zdrowiem, a nawet życiem.
Jakiekolwiek przemierzanie szlaków związane jest z ryzykiem, dlatego – koniecznie należy sprawdzić, czy oferująca nam tani bilet firma jest do takiego przewozu uprawniona. Każdy przedsiębiorca, który chce zarabiać na przewożeniu osób musi posiadać stosowną licencję. Zależnie od trasy, są to licencje międzynarodowe, krajowe lub na przewóz taksówką, a wszystkie sprawy związane z ich pozyskaniem reguluje ustawa o transporcie drogowym. Sama licencja nie jest wydawana dożywotnio i należy ją zdobyć niezależnie od tego, jakim autem wozimy pasażerów. Aby ją otrzymać, przynajmniej jedna z osób wchodząca w skład zarządu firmy musi posiadać certyfikat kompetencji zawodowych, kierowcy muszą mić stosowne kwalifikacje, a każdy samochód – odpowiednie zabezpieczenie finansowe (9000 euro na pierwszy pojazd i 5000 euro na każdy kolejny). Pozwolenie na zarobkowy przewóz pasażerów może zostać cofnięte między innymi, gdy przedsiębiorca nie podejmie działalności w przeciągu 6 miesięcy od daty wydania licencji, zostanie wobec niego wydane orzeczenie sądowe zakazujące wykonywania tego rodzaju działalności lub gdy naruszy warunki posiadania zezwolenia. Wybierając konkretną ofertę warto więc poprosić o potwierdzenie faktu, że posiada ona aktualną licencję, a przede wszystkim – nie wierzyć nikomu na słowo, bo może się okazać, że konsekwencje takiej współpracy mogą być podobne, do rezerwacji biletu lotniczego za promocyjną, symboliczną złotówkę + podany małymi literami, horrendalny koszt przewozu bagażu...
Transportowa nowomowa
Bo każda branża ma swój specyficzny slang, ale to, co dzieje się w transporcie – może przyprawić o zawrót głowy nawet najbardziej utytułowanych językoznawców. I tak, w kwestii papierologii stosowanej mamy dla przykładu CMR-kę. Brzmi to...
Paczka ze spowiedzią, czyli grzechy firm kurierskich
Kurierzy to zawód, którzy cieszy się kiepską (mówiąc eufemistycznie) reputacją. Niedbali, niekulturalni, spóźnieni, niesłowni. To przez nich wysiadujemy w oknach, godzinami czekając na przesyłkę, to z nimi wykłócamy się o gabaryty i na...
Sztywne przepisy, cwany kurier i babcia o złotym sercu
„Bo wnusio mieszka w Londynie i ciężko pracuje...”. A oprócz tego, że tyra jak wół, musi też dobrze podjeść (najlepiej domowego bigosu), uczcić urodziny wujka – szwagra – kolegi swojej siostry (oczywiście – polską wódką), a na...