Kontrabanda kontrolowana
Od czasu, kiedy zaczął się boom na zarobkowe podróżowanie rodaków do krajów Unii europejskiej – forta internetowe regularnie zapełniane są pytaniami o to, jaką ilość towarów akcyzowych można zgodnie z prawem przewieźć przez granicę. Oprócz takich tematów – pojawiają się też interaktywne poradniki tratujące o tym, jak/gdzie/z jakim przewoźnikiem załatwić sprawę takiego akcyzowego nadbagażu najlepiej. A tak naprawdę – niezależnie od tego, czy podróżujemy liniami lotniczymi, czy własnym autem – limity są stałe i obowiązują wszystkich, którzy przekraczają granice. Bariery ilościowe istnieją przez wzgląd na różnice cen tych towarów w poszczególnych krajach. Kiedy w Polsce papierosy kosztują średnio 10 zł, w Anglii na zakup jednej paczki należy wydać już 40-50 zł, więc zyski z inwestowania w krajowy przemysł po prostu się opłaca. Zwłaszcza, że część z przywiezionych na na przykład Wyspy papierosów czy alkoholu, można sprzedać na „czarnym rynku” za wartość trzykrotnie większą od pierwotnej ceny.
Wiąże się to oczywiście z ryzykiem celniczej wpadki, a w konsekwencji – opłatą akcyzy i kary ustawowej za przemyt. W związku z wejściem Polski do strefy Schengen – od 2007 roku obowiązują rodaków nowe normy określające ilości wwożonych i wywożonych dóbr akcyzowych. W przypadku przekraczania granic krajów Unii europejskiej możemy mieć ze sobą (na użytek prywatny): 1 kg tytoniu, 200 sztuk cygar, 800 papierosów ( przy czym przy wjeździe do Austrii, Finlandii, Danii, Niemiec, Szwecji i Wielkiej Brytanii tylko 200 sztuk), 20 litrów wina ze zwiększoną zawartością alkoholu, 90 litrów wina (w tym maksymalnie 60 litrów wina musującego), 10 litrów spirytusu, 110 litrów piwa. Jeśli chodzi o wjazd do krajów nie będących członkami Wspólnoty europejskiej, to limity są nieco mniejsze, a dokładniej: 200 sztuk papierosów lub 100 cygaretek lub 50 cygar lub 250 gram tytoniu, 1 litr alkoholu mocnego (powyżej 22 proc. zawartości alkoholu) lub 2 litry alkoholu słabszego (poniżej 22 proc. zawartości alkoholu), 4 litry wina musującego i 16 litrów piwa. Przekroczenie tych limitów jest uznawane za przewóz na cele zarobkowe i wiąże się z nałożeniem na towary akcyzy. Unia to teoretyczne zniesienie granic. W praktyce – kontrole nadal istnieją, bo tak przecież, państwa Wspólnoty dbają o dobro wewnętrznych rynków i walczą z nielegalnymi procederami (przewóz narkotyków, kradzionych aut, próby przedostania się przez granicę obywateli spoza Unii). Aktywni na forach internetowych pasażerowie tanich linii lotniczych, polecający i zachwalający wkładanie do bagażu podręcznego większej ilości towarów akcyzowych - mogą się srodze zawieźć. Podobnie jak osoby, które polskie papierosy i alkohol przesyłają pocztą lub za pośrednictwem firm kurierskich. Bagaże i przesyłki są sprawdzane wyrywkowo, ale z dużą częstotliwością, więc nadawca takiej papierosowej paki po kilku latach aktywnej działalności może doczekać się zbiorczego wezwania, nawołującego do opłacenia zaległej akcyzy za wszystkie, przesłane w ten sposób towary akcyzowe.
Nie takie znowu keine grenzen!
Wejście do strefy Schengen okraszone było powszechnym szumem medialnym, który ogłaszał wszem i wobec upadek wszelkich barier. Owszem, na granicach dzielących państwa wchodzące w skład tego układu nie prowadzi się już ścisłej kontroli, a...