Historia po szynach się toczy
Pasja do pojazdów szynowych łączy miłośników z całego świata, którzy nierzadko zrobią wszystko, by na własne oczy zobaczyć kultowe zabytki i ociekające techniką, nowoczesne składy. O ile te drugie - aktywnie przewożą pasażerów, bijąc przy tym rekordy prędkości, to starodawne lokomotywy i urokliwe wagony już dawno zjechały do muzealnych zajezdni. Oczywiście, najwięcej eksponatów zobaczyć można w zachodnich ośrodkach. Największe, National Railway Museum znajduje się w angielskim Yorku, a odwiedza je średnio 750000 turystów rocznie. Brytyjskie NRW jest największym tego typu ośrodkiem położonym poza Londynem i na powierzchni przeszło 8 hektarów mieści ponad 100 lokomotyw, 200 innych pojazdów szynowych i setki tysięcy drobnych przedmiotów związanych z branżą.
Polską odpowiedzią na wyspiarskie NRW jest Muzeum Kolejnictwa w Warszawie, które mieści się na nieczynnym już Dworcu Warszawa Główna. Ośrodek oferuje zwiedzanie stałych i czasowych ekspozycji historycznych, kusząc przy okazji dużym zbiorem modeli kolejowych i wystawą zabytkowego taboru normalnotorowego. Niestety, przyszłość tej jednostki jest niepewna, bo Polskie Koleje Państwowe S.A. na drodze sądowej starają się odzyskać budynki wchodzące niegdyś w skład nieaktywnego dworca, co równoznaczne jest z likwidacją obchodzącego w tym roku 80-lecie istnienia, stołecznego muzeum. Mniejsze ośrodki gromadzące historyczne ekspozycje rozsiane są po całym kraju, jednak największym zainteresowaniem zwiedzających i uznaniem fanów pociągów cieszy się Skansen Parowozownia Kościerzyna na Pomorzu, gdzie obejrzeć można wagon kolejowy z 1898 roku i Muzeum Kolei Wąskotorowej w Sochaczewie, które jest oddziałem stołecznej jednostki, a dla zwiedzających przygotowało między innymi pierwszy, oryginalny, polski parowóz Fablok z 1928 roku.
Lewitująca ciuchcia
Każdy magnes ma dwa bieguny, a kiedy takie same bieguny zetkniemy ze sobą – będą się odpychały. Na tym właśnie po krotce polega działanie lewitujących pociągów – wbudowane w podłoże wagonów i betonową prowadnice magnesy unoszą składy...
Ambicja kontra rzeczywistość
Pierwsze plany budowy warszawskiego metra powstały już w latach 20tych ubiegłego wieku, a projekt zakładał budowę (w pierwszej kolejności) dwóch, krzyżujących się linii łączących północ z południem i stołeczny wschód z zachodem. Pierwsze...
A jednak można!
W 1953 roku, rodzime ekipy budownicze przerwały pracę nad stołecznym metrem. Okazało się, że inwestycja w odcinek biegnący pod dnem Wisły jest zbyt kosztowna i za trudna do wykonania. W cztery lata później – na bazie współpracy brytyjsko...