Filmowe science fiction
W czasach największej popularności przygód serii o „Panu samochodziku”, część z odbiorców byłą święcie przekonana, ze auto mogące zarówno jeździć po ziemskiej nawierzchni, jak i pływać – to wytwór wybujałej wyobraźni scenarzystów. A jednak! Amfibia to realny, namacalny pojazd mechaniczny o wodno – lądowym lub nawet wodno – lądowo – powietrznym charakterze. Pierwsza konstrukcja tego typu została zbudowana w 1805 roku przez Amerykanina – Olivera Evansa.
Pojazd wyposażony był w napęd parowy o mocy 5 km, a możliwość poruszania się po wodzie – zapewniało koło łopatkowe. Wynalazek tak się spodobał, że wkrótce doczekał się francuskich i duńskich naśladowców, którzy także chcieli efektywnie połączyć domenę ziemną i wodną w jednym, sprawnym pojeździe. Prawdziwy renesans dla amfibii to okres po I wojnie światowej, gdzie tego typu pojazdy zostały wprowadzone do służby wojskowej (niemiecki Wermacht miał dla przykładu na stanie około 15000 sztuk „Schwimmwagenów”). Po wojnie, amfibiami zainteresowały się wielkie koncerny. BMW we współpracy z inżynierem Hansem Trippelem zbudowało pierwszy na świecie Amphicar przeznaczony do użytku masowego – kabriolet, który z czterema osobami na pokładzie rozwijał lądową prędkość do 120 kilometrów na godzinę. Wysoka cena tego wynalazku sprawiła, że nie cieszył się zbytnią popularnością, więc produkcję zatrzymano na 4000 sztukach. Mimo, że potencjalnych chętnych na zakup amfibii nie brakuje – producenci nie idą konsumentom na rękę. Współczesny hit branży – powstały w 1995 trzyosobowy kabriolet Aquada na drodze osiąga średnie osiągi – za to po tafli wody mknie z prędkością 50 kilometrów na godzinę. Bardzo fajna zabawka. Tyle tylko, że na jej zakup potrzeba co najmniej miliona złotych. Swoją drogą – ten Pan Samochodzik to chyba w totka wygrał...
Asfaltowy przedmiot pożądania
Największa autostrada świata znajduje się (oczywiście!) w Ameryce. Pan American Highway ma swój początek na Alasce, a ostatni z 22300 kilometrów kończy się w Ameryce Południowej. W Polsce istnieje aktualnie 916 kilometrów tych dróg minimum...
Pechowe rodzeństwo
O tym, jak skończyła się dziewicza podróż RMS Titanic wiedzą chyba wszyscy. Niewielu jednak zdaje sobie sprawę, ze legendarny transatlantyk miał równie pechowe, bliźniacze rodzeństwo. Budowa „trojaczków” rozpoczęła się w roku 1907,...
Auto kołem się toczy!
Opona – ot, taki oczywisty drobiazg, nad historią którego nikt się nie zastanawia. A przecież każde koło musiało mieć kiedyś swój początek...Opony stosowane były już w XIX wieku i zabezpieczały pierwotnie – tradycyjnie metalowe obręcze...