Bon anniversaire, TGV! - czyli 30 lat demona prędkości
Pierwszy, seryjny skład „Train a Grande Vitesse”, czyli dumy Francji – został wyprodukowany w 1980 roku i rozwijał prędkość dochodzącą nawet do 300 kilometrów na godzinę. Pierwszą trasą, po której TGV mógł się bezpiecznie poruszać była linia łącząca Paryż z Lyonem i do użytku oddana została dokładnie 30 lat temu.
Pierwotnie, to oszałamiająco szybkie połączenie miało służyć biznesmenom, ale wraz z rosnącym zainteresowaniem społeczeństwa – stworzoną całą siatkę błyskawicznych linii, a samo TGV zyskały status kolei międzynarodowych, łącząc Francję z Anglią czy Belgią. Te szybkie pociągi napędzane są energią elektryczną, a w ich skład wchodzą dwie, charakterystycznie smukłe lokomotywy łączące kilkanaście składów. Konstrukcja tych maszyn jest oczywiście niezwykle wytrzymała i skupiona (podobna do węża), a system, który odpowiada za sterowanie pociągiem składa się z 18 komputerów. Składy mogą poruszać się po zwykłych trasa, bo ich rozstaw jest taki sam, jak w przypadku tradycyjnej kolei Jednak dopiero wystawione na specjalne, wyizolowane tory (we Francji linie mają długość 1500 km), mogą poruszać się tak szybko, jak to zostało obliczone w trakcie ich konstruowania. Oprócz ekonomicznych zalet, które podróżującym pozwalając oszczędzić cenny czas – TGV jest pociągiem niezwykle bezpiecznym – przez okrągłe 30 lat użytkowania tego szybkiego cudu techniki nie doszło do ani jednego, śmiertelnego wypadku. TGV to duma Francuzów i nic dziwnego! Podróżowanie tym sposobem cieszy się coraz większą popularnością i urosło do rangi atrakcji turystycznej, która wpływa na wzrost zainteresowania koleją, która w (nomen omen) błyskawiczny sposób – wraca do łask.
Historia po szynach się toczy
Pasja do pojazdów szynowych łączy miłośników z całego świata, którzy nierzadko zrobią wszystko, by na własne oczy zobaczyć kultowe zabytki i ociekające techniką, nowoczesne składy. O ile te drugie - aktywnie przewożą pasażerów, bijąc...
Lewitująca ciuchcia
Każdy magnes ma dwa bieguny, a kiedy takie same bieguny zetkniemy ze sobą – będą się odpychały. Na tym właśnie po krotce polega działanie lewitujących pociągów – wbudowane w podłoże wagonów i betonową prowadnice magnesy unoszą składy...
Ambicja kontra rzeczywistość
Pierwsze plany budowy warszawskiego metra powstały już w latach 20tych ubiegłego wieku, a projekt zakładał budowę (w pierwszej kolejności) dwóch, krzyżujących się linii łączących północ z południem i stołeczny wschód z zachodem. Pierwsze...