Auto kołem się toczy!
Opona – ot, taki oczywisty drobiazg, nad historią którego nikt się nie zastanawia. A przecież każde koło musiało mieć kiedyś swój początek...Opony stosowane były już w XIX wieku i zabezpieczały pierwotnie – tradycyjnie metalowe obręcze kół ówczesnych pojazdów. W 1845 roku, pomysłowy Szkot z Aberdeen – Robert William Thomson wynalazł i opatentował opony pneumatyczne, które zawierały dętkę. Przełomowy wynalazek spotkał się z praktycznie zerowym odzewem, więc kreatywny łowca patentów udoskonalił go, wprowadzając pełne ogumienie kół pojazdu konnego, którego zastosowanie rozpowszechniło się w 1870 roku. Inny Szkot, pracujący niezależnie od Thomsona, po wielu latach powielił nieświadomie ten wynalazek. J.B. Dunlop z Belfastu „odkrył” ponownie oponę z dętką – tyle, że zastosowanie dla tego rozwiązania znalazł w rowerze. Kreatywność tym razem spotkała się z dużym aplauzem odbiorców, a sama opona została wkrótce zintegrowana z pojazdami mechanicznymi.
Wynalazek udoskonaliła pewna rodzina z Francji, której przedstawiciele noszą znajomo brzmiące nazwisko Michelin. To pochodzący z tej familii bracia Andre i Edward odpowiedzialni są za opatentowanie pierwszej na świecie, rozbieranej opony pneumatycznej. Kolejne lata opływały w rokroczne udoskonalenia motoryzacyjnych bucików i przynosiły innowacyjne rozwiązania w postaci opon wysokociśnieniowych, promieniowych, balonowych, czy zaprezentowanych po raz pierwszy przez niejaką Gooddrich Corporation w 1947 roku – oponę bezdętkową. Te ostatnie, do seryjnej produkcji weszły 6 lat później, a ich konstrukcję – wzmocniono drucianą siatką. Aktualnie, wulkanizacyjno – oponiarski rynek kwitnie i nic nie szkodzi na przeszkodzie by dalej się rozwijał, wprawiając w osłupienie swoich klientów. Klientów, którzy z jednej strony zaskoczeni są wytrzymałością wyrobów, na których można jeździć bez problemu po bagnach, wydmach, a nawet – długo, długo po przebiciu. Z drugiej strony zaś, porażają ich (albo przerażają), ciągle rosnące koszta ogumienia. Cóż, bezpieczeństwo kosztuje, a karawana jedzie dalej... Na oponach, oczywiście!
Dystrybutor paliwa i... hot - dogów
Klniemy na ceny, klniemy na jakość, a ciągle tankujemy! I bynajmniej nie chodzi o alkohol, ale o mieszankę ciekłych węglowodorów nazywanych potocznie benzyną. Naturalna benzyna otrzymywana jest w konsekwencji destylowania ropy naftowej, której...
Zawód – spedytor
Spedytor to osoba prawna lub jednostka fizyczna, która za odpowiednią opłatą świadczy usługi związane z organizacją przewozu towarów. I mimo że profesja kojarzona jest mocno z szeroko rozumianą współczesnością, swoimi korzeniami sięga...
Pasja, pokora, prestiż, pilot
Gustowne mundury, możliwość kierowania naprawdę dużą maszyną i świadomość, ze piękne stewardessy zwracają się do Ciebie „per kapitanie”... To musi kusić! I kusi, bo sen o zawodowym lataniu zaprząta głowy wielu. Ale pilotowanie to nie...