Ambicja kontra rzeczywistość
Pierwsze plany budowy warszawskiego metra powstały już w latach 20tych ubiegłego wieku, a projekt zakładał budowę (w pierwszej kolejności) dwóch, krzyżujących się linii łączących północ z południem i stołeczny wschód z zachodem. Pierwsze wiercenia geologiczne miały miejsce w 1927 roku i wtedy też – rozpoczęto rozmowy z zagranicznymi inwestorami – miasto nie było w stanie samodzielnie udźwignąć budżetu takiej inwestycji, więc konieczne było zewnętrzne dofinansowanie. Następnie – przyszedł Wielki kryzys, który swoim zakresem objął wszystkie państwa europejskie, więc i budowę pierwszego w Polsce metra zastopowano. Pomysł powrócił feralnie w rok przed wybuchem II wojny światowej. Wtedy to, Prezydent Starzyński przy pomocy Biura Studiów Kolei Podziemnych zatwierdził projekt powstania 46 kilometrowego, podziemnego połączenia, które miało być oddane do użytku publicznego etapowo, w przeciągu najbliższych 35 lat.
Wojna zniszczyła 80% zabudowy stolicy, a większość planów konstrukcyjnych metra zaginęła podczas Powstania Warszawskiego. Projekty były systematycznie odnawianie od 1945 roku, a reanimowane i unowocześnione plany zatwierdził w 1950 roku ówczesny rząd. Budowę przerwano już po 3 latach na odcinku biegnącym pod dnem Wisły – prace okazały się zbyt trudne i kosztowne. Dopiero w latach 70tych odkurzono wizję podziemnej kolejki, a 15 kwietnia 1983 roku wbito w ziemię symboliczny pal obudowy wykopu i... do dziś zabawa trwa! Aktualnie, warszawska linia metra ma długość 23,1 kilometrów i łączy 23 stacje (w tym jedną stację techniczno – przestojową). Dla porównania – najstarsze na świecie, londyńskie metro - pierwszych pasażerów zabrało 10 stycznia 1863 roku . Dzisiaj, popularne underground liczy 408 kilometrów tras, 12 linii i 275 stacji, a codziennie – z jego usług korzysta 3 miliony podróżujących...
A jednak można!
W 1953 roku, rodzime ekipy budownicze przerwały pracę nad stołecznym metrem. Okazało się, że inwestycja w odcinek biegnący pod dnem Wisły jest zbyt kosztowna i za trudna do wykonania. W cztery lata później – na bazie współpracy brytyjsko...
Titanic na szynach
Orient Express to do dzisiaj synonim luksusu. Dzieje tego niezwykłego pociągu inspirują pisarzy i scenarzystów filmowych, a wydarzenia, które miały miejsce w jego przedziałach – spędzają sen z powiek historykom. Pomysłodawcą inwestycji był...
Mrożąca krew w żyłach atrakcja turystyczna
Dosłownie! Linia między Moskwą, a Władywostokiem to symboliczne połączenie dwóch kontynentów, ale i gratka dla amatorów ekstremalnego wykorzystania urlopu. Co roku w podróż Transsibem wyruszają tysiące rządnych wrażeń zdobywców Syberii,...